Z pamietnika wedrowniczki - 2013
Wędrówka 'Survival'

27 wrzesnia…
…jutro wedrowka,przeszlismy ich kilka wiec nic mnie juz nie zaskoczy …
musze jeszcze zajrzec do komunikatu bo drh Wojtek wspominal cos o jakims chlebaku, ten chyba bedzie odpowiedni.
Stacks Image 1675
28 wrzesnia…
Uwielbiam ten moment oczekiwania na nowa przygode,moment kiedy wszyscy sie spotykamy i wyruszamy w nieznane…
Dzisiaj dolaczyl do nas harcerz z Polski Andrzej…
Majac chwilowe opoznienie, wszyscy sprawnie wsiedlismy do samochodow i w dobrych nastrojach wyruszylisny w trase. Dojechalismy nie na parking przy lesie jak to zazwyczaj bylo ale na zwykle pobocze co wydawalo sie troche dziwne.Kiedy wysiedlismy drh Wojtek poprosil nas o wypakowanie :spiworow,jedzenia na dzisiaj,apteczek,wody,no i chlebakow,CHLEBAKOW!!!czyli malych plecakow Kto tak nazywa plecaki? !!!super nie mam w co sie spakowac! A tak w ogole to po co on nam kaze to wszystko pokazywac,wiekszosc wedrownikow byla obuzona mowiac:
- Wojtek przeciez wiesz ,ze wszystko mamy po co chcesz to jeszcze zobaczyc!
No wlasnie!
Tak wiec, stosujac sie do prawa harcerskiego trzeba bylo to wszystko wypakowac jak druh kaze to nie ma rady.
Stacks Image 1681
Potem ustawilismy sie w szeregu by odsluchac tresc listu przygotowanego przez naszego Druha:
" Wstaliscie rano i jest kolejny zwyczajny dzien, zjedliscie sniadanie, ubraliscie sie, wsiadacie do samochodu i jedziecie na lotnisko Gatwick. Wsiadacie do samolotu, lot do Krakowa trwa tylko 2 godziny a wiec wyciagacie gazety i zaczynacie czytac. W trakcie lotu nastapila awaria, samolot musi awaryjnie wyladowac. Nastapuje katastrofa, tylko Wy przyzyliscie i to co macie przy sobie jest Wasz ekwipunek na te nastepne dwa dni. Przetrwalo tez pudelko z luku bagarzowego, moze Wam sie przyda.
Wasz cel jest przetrwac te dwa dni i zajsc na jutro do Domu Polskiego na godzine 16:00."


Instrukcje

  • Wasz cel jest jako grupa przezyc te dwa dni i dojsc do Domu Polskiego jutro na 16:00
  • Ja tylko raz bede podawal instrukcje lub rady – sluchajcie uwaznie bo nie bede ich powtarzal!
  • Musicie przejsc cala droge do Domu Polskiego
  • Musicie zjesc co naj mniej 1 goracy posilek dziennie
  • Musicie przenocowac w lesie
  • Nie wolno urzywac komorek lub innych elektronicznych urzadzen
  • Urzyjcie tylko te pieniadze co Wam dalem, £3 na glowe
  • Mozecie jako grupa zapytac mnie jedno pytanie dziennie ale tylko po godzinie gdy wyruszymy z miejsca
  • Ja jestem zwyczajnym czlonkiem grupy bez przewagi, nie mam dobrych pomyslow ani nie potrafie Wam pomodz
  • Od czasu do czasu powiem Wam porzyteczne zeczy
  • Uzyjcie Wasze doswiadczenia, umietnosci i Wasza bystrosc


HA HA HA!!! nie wierze, to jest zart jakis. Nikt nie wierzyl, samochody odjechaly z naszymi plecakami a my zostalismy z wielka paczka I naszymi chlebakami. Zniecierpliwieni otworzylismy paczke w ktorej jak sie okazalo byly przydatne rzeczy jak:
podelka przetrwania, mapy, menazki, plachty i pilka tenisow?

Stacks Image 1685
Puszki 'survival' przygotowane w domu druha Wojtka
Stacks Image 1689
Wszystko bylo co potrzeba...
Stacks Image 1691
...nawet byla latarka zrobiona z diody i malej baterii, przydala sie!
Stacks Image 1807
Stacks Image 1687
Na poczatku byl chaos,nie bardzo wiadomo bylo od czego zaczac,kto robi co?gdzie pojsc?To pewnie ta mysl o tym, ze dzisiejsza wedrowka jest inna niz wszystkie nie pozwalala nam sie skoncentrowac.Kiedy juz ochlonelismy z ogromnym zapalem ruszylismy w droge.Podzielilismy sie na patrole wiec kazdy mial szanse poprowadzic grupe.Juz na poczatku widac bylo jaka zgrana grupa jestesmy i jak bardzo sie angazujemy.
Stacks Image 1695
Stacks Image 1697
Stacks Image 1699
Poszukiwanie pozywienia rowniez szlo nam calkiem nie zle:
Stacks Image 1703
Stacks Image 1705
Dochodzac do naszego miejsca spoczynku rozdzielilismy nasza grupe na dwie mniejsze grupki:
Jedna zajela sie obozowiskiema druga zdobywala pozywienie juz te sklepowe.
Stacks Image 1711
Stacks Image 1709
Stacks Image 1713
Stacks Image 1715
Po przygotowaniu obozowiska I zjedzeniu kolacji nad szedl czas na wieczorne ognisko.
Stacks Image 1719
I takim optymistycznym akcentem zakonczylismy ten piekny dzien.Rozeszlismy sie do naszych....
Stacks Image 1723
Stacks Image 1725
placht....
29 wrzesnia…
Niesamowite obudzilam sie I bylo mi ceplo pod taka plachta (po co w ogole brac nasze ciezkie namioty jak taka plachta ma tyle zalet:cienka ,ciepla,nieprzemakalna,lekka I w dodatku z kamuflarzem).

Wstalismy wczesnie ,nawet pobudki nie trzeba bylo robic natomiast sniadanie tak.
Stacks Image 1731
Stacks Image 1733
Stacks Image 1735
Stacks Image 1737
Po sniadaniu nastapilo kolejne planowanie oczywiscie grupowe,nasz gosc Andrzej rowniez byl bardzo zaangazowany
Stacks Image 1741
Stacks Image 1743
Tu mozna zobaczyc jak bardzo przejety jest angielska mapa, wprost nie do wiary .
Stacks Image 1747
Po uprzatnieciu terenu ,wyruszykismy w trase bo przeciez mielismy kilka godzin by dotrzec do Domu Polskiego.
Stacks Image 1751
Stacks Image 1753
Pogode mielismy cudowna, milo uplywaly nam kilometry a harcerskie piosenki towazyszyly nam cala droge
Stacks Image 1757
Stacks Image 1759
Stacks Image 1761
Stacks Image 1763
Stacks Image 1767
Stacks Image 1769
Stacks Image 1771
Bylismy tak rozspiewani, ze nie odpuscilismy nawet w parku i na brightonowskich ulicach
Stacks Image 1773
Stacks Image 1775
Zostalo nam troche czasu na wspinaczke w Hove park
Stacks Image 1779
Stacks Image 1781
na popoludniowa drzemke.
Stacks Image 1785
I na spiewanie pod oknem druhny Milki.
Stacks Image 1789
Do Domu Polskiego doszlismy na czas, odebralismy nasze plecaki w ktorych bolo JEDZENIE!!!(bo na survivalu nie mielismy go za duzo).
Stacks Image 1793
Stacks Image 1795
Niestety co dobre szybko sie konczy.

30 wrzesnia…

O NIE PONIEDZIALEK………

Ps.
Druhu Wojtku nie spodziewalismy sie takiej wedrowki. Pozdrowienia dla druha Andrzeja.